Gdy jedno dziecko „niesie” historię całej rodziny
Czy zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego w niektórych rodzinach trudne historie powtarzają się mimo dobrych intencji, miłości i starań?
Dlaczego jedno z dzieci zaczyna zachowywać się w sposób, którego nikt nie rozumie?
Ustawienia systemowe pozwalają spojrzeć głębiej – poza to, co widać na powierzchni.
Bardzo często za problemem jednej osoby stoi nieuznany ból całego systemu rodzinnego.
Dzielę się dziś historią z mojej praktyki.
To opowieść o lojalności dziecka wobec losów, o których nikt nie mówił – i o tym, jak uznanie prawdy może przynieść ulgę całej rodzinie.
„Nie wiem, co się dzieje z moją córką”
Do gabinetu zgłosił się mężczyzna zaniepokojony zachowaniem swojej nastoletniej córki.
Dziewczyna zaczęła sięgać po narkotyki.
Ojciec był bezradny, pełen lęku i gotowy zrobić wszystko, by zrozumieć, co się dzieje i jak jej pomóc.
Na poziomie wychowawczym „wszystko było w porządku”.
A jednak coś wymykało się logicznemu wyjaśnieniu.
Co pokazało ustawienie systemowe
Podczas ustawienia zaprosiłam do pola reprezentantów dla:
-
córki
-
matki
-
ojca
Już na początku było widać coś poruszającego.
Reprezentantka córki skierowała wzrok w dół, jakby patrzyła na coś leżącego pod jej stopami.
Jej ciało wyrażało smutek, ciężar i przygnębienie.
W polu wyraźnie brakowało kogoś, kto powinien tam być.
Zapytałam ojca:
– Czy w historii waszej rodziny było dziecko, które nie mogło się urodzić?
Zapadła cisza.
Po chwili mężczyzna potwierdził, że jego żona miała aborcję.
Lojalność dziecka wobec nienarodzonego rodzeństwa
W ustawieniu stało się jasne, że córka nieświadomie była zwrócona w stronę nienarodzonego rodzeństwa.
Jej zachowanie nie było buntem ani „złym wyborem”.
Było lojalnością.
Dziecko – z miłości – często próbuje:
-
„zabrać” kogoś zapomnianego do życia
-
ponieść ból, którego rodzic nie był w stanie unieść
-
zbliżyć się do granicy życia, tam gdzie znajduje się wykluczony
Matka, nie mogąc przeżyć żałoby po stracie, zamroziła emocje.
Córka zrobiła to za nią – własnym ciałem i zachowaniem.
Moment uznania – moment zmiany
Przełom nastąpił wtedy, gdy matka – przy wsparciu męża i w bezpiecznym polu ustawienia – odważyła się spojrzeć na nienarodzone dziecko.
Uznając jego istnienie i miejsce w rodzinie.
W polu wydarzyła się wyraźna zmiana:
-
córka się wyprostowała
-
pojawiła się energia życia
-
kierunek ruchu zmienił się z „w dół” na „do przodu”
Ojciec po sesji powiedział:
„Po raz pierwszy naprawdę rozumiem, co się działo z moją córką. I widzę, że jest nadzieja.”
Co pokazuje ta historia?
Ustawienia systemowe – wywodzące się z pracy Bert Hellingera – nie są magią.
Są narzędziem wglądu.
Pokazują:
-
lojalności międzypokoleniowe
-
wykluczenia
-
nieprzeżytą żałobę
-
traumy i tajemnice rodzinne
Jeśli nie zostaną uznane, często manifestują się przez dzieci – w zachowaniach, chorobach, uzależnieniach.
Jeśli czujesz, że:
-
w Twojej rodzinie coś się powtarza
-
Twoje dziecko „niesie coś, co nie jest jego”
-
logiczne rozwiązania nie przynoszą efektów
zapraszam Cię do pracy w ustawieniach systemowych.
Z uważnością, bez ocen, z głębokim szacunkiem do historii Twojej rodziny.
📩 Napisz do mnie, jeśli ta historia Cię poruszyła.
Czasem jedno uznanie zmienia bardzo wiele.
Z serdecznością,
Emilia Mortka
Certyfikowana Terapeutka Ustawień Systemowych
Certyfikowana Trenerka Radykalnego Wybaczania
Life & Business Coach
Droga do Siebie

