Gdy dajesz wszystko – a relacje i tak się rozpadają
Bardzo często trafiają do mnie osoby, które mówią:
„Daję z siebie wszystko, a i tak zostaję sam/a.”
Tak było również w przypadku mężczyzny, który przyszedł do mnie niedawno.
Czuł się wykorzystywany przez kobiety. Każdy jego związek wyglądał podobnie – był uważny, dostępny, gotowy spełniać potrzeby partnerki, często kosztem własnego życia, pasji i granic.
Z czasem partnerki zaczynały czuć się przytłoczone.
Wycofywały się.
A on zostawał z poczuciem niesprawiedliwości i pytaniem:
„Dlaczego znowu się nie udało?”
Powtarzające się relacje nie są przypadkiem
Życie bardzo często zaprasza nas do zatrzymania się.
Nie po to, by się obwiniać, ale by zapytać:
-
o czym to jest?
-
skąd ten schemat?
-
co ja wnoszę do relacji – i dlaczego właśnie tak?
Z perspektywy ustawień systemowych wiemy, że powtarzające się sytuacje w związkach nie biorą się znikąd.
To często nie jest kwestia „złych wyborów”, ale wewnętrznej potrzeby, która domaga się zobaczenia.
Równowaga między dawaniem a braniem – fundament związku
Związek ma szansę być trwały tylko wtedy, gdy istnieje w nim równowaga między dawaniem a braniem.
Jeśli jedna osoba ciągle daje:
-
zaczyna czuć złość
-
pojawia się frustracja
-
rodzi się poczucie bycia niedocenioną
To naturalne. Złość informuje, że granice są przekraczane.
Z kolei osoba, która tylko bierze:
-
zaczyna czuć winę
-
czuje się „za dużo dostała”
-
często nieświadomie wycofuje się z relacji
Bo bardzo trudno jest być w związku, w którym czujemy się winni.
Dlaczego nadmiar dawania oddala, zamiast zbliżać?
Wyobraź sobie, że partner opłaca Ci drogi kurs lub studia.
On daje.
W zdrowej relacji druga strona naturalnie chce coś wnieść w zamian.
Nie musi to być to samo.
Może to być:
-
wsparcie emocjonalne
-
zaangażowanie
-
obecność
-
troska
Jeśli równowaga nie może się wydarzyć, relacja zaczyna ciążyć.
Warto pamiętać, że dawanie i branie nie dotyczy tylko pieniędzy.
Często największym darem jest:
-
czas
-
uwaga
-
empatia
-
bycie naprawdę obecnym
Gdzie w tym wszystkim jesteś Ty?
Jeśli chcesz budować stabilne i satysfakcjonujące relacje, zatrzymaj się na chwilę i zapytaj siebie:
-
czy nie daję zbyt dużo kosztem siebie?
-
czy potrafię brać, bez poczucia winy?
-
gdzie są moje granice?
To pytania, które wymagają odwagi.
Ale odpowiedzi na nie przynoszą ogromną ulgę.
Co się zmienia, gdy pracujemy głębiej?
Mój klient po sześciu miesiącach pracy ze mną stworzył trwały, stabilny związek.
Nie dlatego, że nauczył się „dawać mniej”.
Ale dlatego, że zrozumiał, skąd bierze się jego potrzeba poświęcania siebie.
Praca z podświadomością, ustawieniami systemowymi i Radykalnym Wybaczaniem pozwala:
-
zobaczyć źródło schematu
-
uwolnić stare emocje
-
zacząć budować relacje z poziomu dorosłości, a nie przetrwania
Jeśli czujesz, że to o Tobie
Jeśli czytając ten tekst masz poczucie, że dotyka on czegoś ważnego –
to być może właśnie teraz jest moment, by przyjrzeć się temu głębiej.
Jestem tutaj, aby towarzyszyć Ci w tym procesie – uważnie, bezpiecznie i konkretnie.
Z miłością i uważnością,
Emilia Mortka
Droga do Siebie
Certyfikowana Terapeutka Ustawień Systemowych
Trenerka Radykalnego Wybaczania
Life & Business Coach
(Pracuję pod patronatem Instytutu Metody Tippinga – jedynego w Polsce autoryzowanego oddziału The Institute for Radical Forgiveness Therapy & Coaching Inc.)

